Jak Polacy odkładają pieniądze na czarną godzinę?

Większość Polaków, do czasu pandemii koronawirusa wcale nie martwiło się o oszczędzanie pieniędzy. Całe wypłaty przepuszczali na piwo, papierosy i inne takie, a potem z trudem docierali do ,,pierwszego”. Jednakże koronawirus tą sytuację zmienił. Jak więc teraz Polacy oszczędzają na czarną godzinę?

Ile powinniśmy oszczędzać?

W zasadzie im więcej zaoszczędzimy tym lepiej, ale te kwoty nie powinny być niższe od dwukrotności naszych miesięcznych dochodów. Byłoby bardzo dobrze, gdyby każdy Polak mógł mieć do dyspozycji taką kwotę, lecz pomnożoną aż o cztery. Jednakże większość z nas taki zapas może gromadzić całe życie a jednak nici z tego. W przypadku zarabiania przeciętnego wynagrodzenia warto pomyśleć nad systematycznym gromadzeniem środków wymiarze choćby podstawowych miesięcznych wydatków razy trzy. Zaliczymy do nich wszelkie opłaty typu czynsz, opłaty za wodę i tym podobne. Oczywiście podstawowe wydatki związane z naszym wyżywieniem i komunikacją (to zależy już od tego czy mamy samochód czy też nie). Ponadto musimy wziąć pod uwagę wszelkie raty na pożyczek oraz kredyty, a oprócz tego abonamenty.

Pamiętajmy, że nie od razu Rzym zbudowano

Oszczędzanie wymaga systematyczności i cierpliwości. Każdy blog biznesowy tłumaczy, że nie każdego miesiąca odłożymy taką samą ilośc pieniędzy, możemy mieć lepszy okres, w którym damy radę zaoszczędzić więcej pieniędzy, ale też i gorszy w którym możemy nie odłożyć ani grosza. Ważne jednak, aby z każdej wypłaty postarać się odłożyć choć parę groszy, bo (jak mawiają eksperci) ważne jest to, aby wyrobić w sobie nawyk oszczędzania. Jednocześnie, aby nie zniechęcić się długim procesem, jakim jest oszczędzanie, warto podzielić to zobowiązanie na kilka etapów na przykład pierwszy etapem może być zaoszczędzenie dwóch-trzech tysięcy, przeznaczonych na niespodziewane wydatki (dentysta, lekarz itd.). Kolejnym – dziesięć tysięcy (na przykład na remont.) Dzięki temu uda nam się wyrobić w sobie nawyk oszczędzania, przez co będziemy mogli spać spokojnie.

Przed pandemią – część Polaków oszczędzała kupując akcje

Polacy przed pandemią traktowali zakup akcji jako inwestycję na długi czas. W takim przypadku kupowali daną ilość akcji i „odkładali je na półkę” nie interesując się za bardzo co się z nimi będzie dziać. Według ekspertów, właśnie takie rozwiązanie było bardziej opłacalne z racji tego, że ciągłe kupowanie i sprzedawanie akcji, działa na nas w ten sposób, że po prostu będziemy chcieli więcej i więcej, ale wiadomo jednak, że prędzej czy później może nam ,,podwinąć się noga” – tak jak z kryzysem spowodowanym koronawirusem.

Dodaj komentarz