Twoja przeglądarka nie posiada zainstalowanego dodatku Flash Player

Stowarzyszenie zastępczego rodzicielstwa

Rozwijanie uzdolnień matematycznych


Dlaczego matematyka sprawia nam trudności?


foto

Zapewne nie raz spotkaliście się z opinią typu:
„To dziecko nie ma zdolności matematycznych...”.

Znacznie rzadziej jednak podobne sądy wypowiadane są na temat umiejętności posługiwania się przez dziecko mową.

A przecież jest to proces bardzo złożony. Gramatyka w każdym języku świata jest bardzo skomplikowana; ma wiele odstępstw od zasad, nieregularności i odmian. Tymczasem każde dziecko w wieku szkolnym potrafi swobodnie wypowiadać się w języku ojczystym. Matematyka z kolei jest nauką bardzo prostą i logiczną, a mimo to większość z nas miała problemy z rozwiązywaniem równań matematycznych i zadań logicznych. Dlaczego tak jest?

Odpowiedź jest jedna – ponieważ edukację matematyczną rozpoczynamy zbyt późno.

Jeszcze zanim wasze dziecko skończy pierwszy rok życia staracie się, by poznawało nowe słowa - nazywacie przedmioty z otoczenia, pokazujecie obrazki. Jednak zwykle nie robicie nic, by oswoić malucha ze zjawiskiem mnogości przedmiotów...

A przecież wystarczy tylko kilka minut dziennie, by uczynić wasze dziecko matematycznym geniuszem.

Twórcy metody

foto

Glenn Doman

Twórcą metody jest Glenn Doman. Zachęcony sukcesami programu nauczania czytania małych dzieci postanowił opracować metodę nauki liczenia.

Praca nad tematem zajęła mu blisko 10 lat. Choć celem Domana była jedynie nauka liczenia, szybko okazało się, że jego Flashdots to dużo więcej niż tylko sposób na zapamiętywanie liczb. Metoda Domana została w naukowy sposób wyjaśniona przez japońskiego profesora Shichidę.

 
foto

Profesor Makoto Shichida

To uznany na świecie autorytet w dziedzinie wczesnodziecięcej edukacji i stymulacji rozwoju dzieci.

Przez 40 lat prowadził badania nad rozwojem mózgu. Wyjaśnił wpływ stymulacji ośrodków w prawej półkuli mózgu na rozwój zdolności matematycznych u bardzo małych dzieci. Jego prace doprowadziły do przełomu

w edukacji wczesnodziecięcej i pozwoliły opracować skuteczne metody nauki.

 

Zarówno Glenn Doman, jak i profesor Mokato Shichida stworzyli własne programy nauki. Oba oparte są na prezentacji kart typu Flashdots i różnią się tylko w nieznaczny sposób.

Obecnie uważa się, że metody Domana i Shichido są równie skuteczne.

Prawa półkula mózgu, pamięć i zdolności matematyczne

Przez całe dziesięciolecia wiedza neurologów dziecięcych opierała się na przekonaniu, że pierwotny ośrodek pojmowania mnogości przedmiotów (jeden klocek, wiele klocków), liczenia (1, 2, 3…) i rachowania (33 + 12 : 42 -2) znajduje się w lewej półkuli mózgu. Tymczasem profesor Shichida znalazł dowody na istnienie w prawej półkuli mózgu bardzo aktywnych obszarów odpowiedzialnych za niezwykłe uzdolnienia matematyczne – zdolności rozwiązywania skomplikowanych zadań matematycznych w błyskawicznym tempie. Dodatkowo wykazał korelację pomiędzy tymi obszarami a ośrodkami mózgowymi warunkującymi pamięć wzrokową. Oba ośrodki znajdują się w tym samym miejscu i współpracują ze sobą.

Błyskawiczne liczenie i rachowanie odbywa się według Shichidy według tej samej zasady, co odtwarzanie z pamięci zapamiętanych obrazów. Oba procesy zachodzą w ułamku sekundy, ponieważ odbywają się w sferze podświadomej. Natomiast wszystko to, co odbywa się z udziałem naszej świadomości jest powolne.

Możemy więc dokonywać obliczeń w taki sposób, w jaki nas wyuczono w szkole (rozłożyć problem na części pierwsze i świadomie rozwiązywać każde z podzadań po kolei) lub w sposób błyskawiczny, dokonywany poza powolną sferą świadomą. Każdy z tych procesów zachodzi w innym obszarze mózgu. Pierwszy w lewej, drugi w prawej półkuli.

Shichida podał przykład wybitnego XVIII-wiecznego matematyka, Leonarda Eulera. Był on znany z niezwykłych uzdolnień – w okamgnieniu potrafił zapamiętać, a potem bezbłędnie, z fotograficzną dokładnością odtworzyć poszczególne strony przeczytanych książek. Równie błyskawicznie rozwiązywał skomplikowane zadania matematyczne.

Według Shichidy i Domana istnieje możliwość wytrenowania umiejętności błyskawicznego rozwiązywania problemów matematycznych – podobnie jak wyćwiczenia pamięci fotograficznej. Można tego dokonać u osób w każdym wieku, jednak największy efekt uzyskamy wtedy, gdy trening rozpoczniemy we wczesnym dzieciństwie, a więc w okresie, gdy mózg jest najbardziej podatny na bodźce ze środowiska zewnętrznego i kształtuje się plastycznie pod wpływem tych bodźców.

Młoda, rozwijająca się tkanka mózgowa jest szczególnie podatna na czynniki zewnętrzne.

Według Shichidy w wieku 6 lat 70% tej tkanki kończy już rozwój, a w wieku 10 lat – aż 90%. Dlatego tak ważne jest, by ćwiczenia z dzieckiem zacząć bardzo wcześnie.

Im wcześniej zaczniemy, tym większa jest efektywność treningu.

W oby metodach – Domana i Shichidy – stosuje się w tym celu krótkie prezentacje kart typu Flashdots. W trakcie takich prezentacji dochodzi do stymulacji odpowiednich ośrodków w prawej półkuli mózgu. Ośrodki te są wspólne dla pamięci wzrokowej i zdolności dokonywania błyskawicznych obliczeń. W odróżnieniu od lewej półkuli, prawa rejestruje informacje bardzo szybko i jest szczególnie aktywna, gdy obrazy prezentowane są w szybkich, krótkich seriach.

Dlatego niezwykle ważne przestrzeganie następujących zasad:

1. Poszczególne karty należy prezentować w czasie nie dłuższym niż 1 sekunda.
2. Sesje powinny być krótkie, ale częste.
3. Dziecko musi być zrelaksowane. Napięcie i zdenerwowanie blokuje aktywność prawej półkuli mózgu.

Metody Domana i Shichidy różnią się nieznacznie. W pierwszej stosuje się powtórzenia (współudział lewej półkuli mózgu), a w drugiejnie (koncentracja na stymulacji prawej półkuli). Obie metody są skuteczne zarówno w ich czystej, klasycznej formie, jak i w różnych kombinacjach.

Wydaje się więc bezcelowe stosowanie sztywnych, kalendarzowych reguł i schematów.

Jest to ważna informacja dla rodziców, zwłaszcza pracujących, którzy często po zapoznaniu się z klasycznym schematem postępowania Domana gotowi są zrezygnować z ćwiczeń z powodu ograniczeń czasowych.

W jaki sposób liczy podświadomość?

Początkowo sądzono, że możliwość błyskawicznego policzenia dużej liczby kropek jest wynikiem zwykłego wytrenowania – dziecko liczy 1, 2, … 28 z szybkością przewyższającą możliwości przeciętnego dorosłego.

Okazuje się jednak, że proces ten niewiele ma wspólnego z liczeniem, a jest to raczej rachowanie – dodawanie elementów podzbiorów. Małe dziecko wykonuje więc w pamięci działania na zbiorach, podobne do tych (choć bardziej skomplikowane) z podręczników matematyki klas początkowych.

Spójrz na tablicę:

foto

Ile czasu zajmie ci policzenie kropek? Ile razy w trakcie liczenia pomylisz się i zaczniesz od początku? Stawiasz palce na kropkach, by zaznaczyć te już policzone?
Tymczasem maluch przywykły do zabawy z Flashdots zrobi to w mgnieniu oka. W jaki sposób?

Dziecko na tym etapie zna już kombinacje liczb:

foto3

foto4

foto5

 

Oceniając tablicę obok, potrafi błyskawicznie wyodrębnić zbiory:

foto

5 + 5 + 5 + 5 + 4 + 4 = 28
4 · 5 + 2 · 4 = 28

Prawdopodobnie na tym etapie jest w stanie zrobić to jeszcze szybciej:

foto

10 + 10 + 8 = 28
2 · 10 + 8 = 28

W mgnieniu oka dokonuje więc analizy, wyodrębnienia zbiorów oraz działań: dodawania, odejmowania i mnożenia.

Wszystkie procesy odbywają się bardzo szybko dzięki wyłączeniu świadomości. Wytrenowane ośrodki liczenia i rachowania w prawej półkuli dokonują operacji błyskawicznie.

Dlaczego czerwone kropki?

Glenn Doman podczas swoich wieloletnich doświadczeń zaobserwował, że u dzieci poniżej 3 roku życia naukę matematyki komplikuje wprowadzenie symboli liczb. U małego dziecka znacznie łatwiej nastąpi skojarzenie liczby z odpowiednią ilością znaków niż z pojedynczym symbolem. Obecnie we wszystkich metodach pracy z małym dzieckiem stosuje się ekwiwalent liczb w postaci identycznych znaków – czarnych lub czerwonych kropek, wielokątów czy też schematycznych obrazów przedmiotów z otoczenia.

Z uwagi na fizjologię siatkówki (struktury gałki ocznej odpowiedzialnej za odbiór bodźców) u dzieci poniżej 9 miesiąca życia zaleca się kolor czerwony prezentowanych znaków. Czerwień jest w tym okresie życia barwą najłatwiej odbieraną przez fotoreceptory siatkówki. U dzieci, które skończyły 9 miesięcy można stosować czarne lub kolorowe znaki, natomiast w przypadku dzieci powyżej 1 roku barwa znaków nie ma już znaczenia.

Specjaliści zaznaczają, że największe efekty uzyska rodzic rozpoczynający zabawę z dzieckiem w wieku około 4 - 6 miesięcy. Stąd w większości metod stosuje się obecnie kropki o czerwonej barwie.

foto


Więcej informacji znajdziesz w naszym przewodniku, który dołączony jest do zestawu „Genialny Matematyk”.